facebook

KOBIETY W CIĄŻY POWINNY UNIKAĆ LUKRECJI

Kobiety będące w ciąży powinny unikać produktów zawierających lukrecję, m. in. żelków, gdyż może to negatywnie wpłynąć na sprawność intelektualną potomstwa i na razie nie wiadomo, jaki jest bezpieczny dla płodu poziom zawartej w niej glicyryzyny, która jest także dodawana jako słodzik do różnych produktów spożywczych, np. herbat i innych napojów, przetworów owocowych – wynika z najnowszych badań fińskich naukowców, które opublikowało prestiżowe pismo American Journal of Epidemiology.

KOBIETY W CIĄŻY POWINNY UNIKAĆ LUKRECJI

Naukowcy z Uniwersytetu w Helsinkach we współpracy z innymi ośrodkami badawczymi w Finlandii przebadali grupę 378 nastolatków w wieku 12-13 lat. Zebrali dane na temat tego, ile lukrecji spożywały matki tych nastolatków, gdy były w ciąży. Za dużą ilość lukrecji przyjęto taką, która dostarczała tygodniowo ponad 500 mg związku o nazwie glicyryzyna (słodki składnik lukrecji); za małą dawkę uznano taką, która była źródłem mniej niż 249 mg glicyryzyny. 500 mg glicyryzyny jest zawarte w ok. 250 gramach lukrecji. Badacze sprawdzali, czy spożywanie produktów z lukrecją przez ciężarne kobiety miało w przyszłości związek ze sprawnością umysłową potomstwa, jego problemami psychicznymi i behawioralnymi, z zaburzeniami w wydzielaniu hormonów, w tym hormonu stresu kortyzolu oraz dojrzewaniem płciowym. Okazało się, że nastolatki, których mamy - będąc w ciąży - jadły duże ilości produktów z lukrecją, uzyskiwały gorsze wyniki w teście oceniającym zdolność rozumowania w porównaniu z rówieśnikami, których mamy jadły mało lukrecji lub wcale. Różnica w zakresie ilorazu inteligencji (IQ) wynosiła średnio ok. 7 punktów. Nastolatki, których matki były amatorkami lukrecji miały też gorsze zdolności pamięciowe i ponad trzykrotnie częściej wykazywały też objawy ADHD. Dodatkowo wskazano związek między większym spożyciem produktów z lukrecją przez kobietę w ciąży, a wcześniejszym i szybszym dojrzewaniem płciowym ich córek. Dziewczynki te były wyższe i więcej ważyły niż rówieśniczki, miały większy wskaźnik masy ciała (BMI) w odniesieniu do wieku. 

Zdaniem autorów pracy wskazuje to, że ciężarne kobiety lub panie planujące zajść w ciążę powinny unikać produktów z lukrecją, gdyż na razie nie wiadomo, jaki jest bezpieczny dla płodu poziom zawartej w niej glicyryzyny. Co ważne, lekarze powinni informować o tym swoje pacjentki. Eksperci z tej instytucji zastrzegli zarazem, że okazjonalne spożycie małych ilości lukrecji nie jest groźne dla zdrowia.

Jak przypominają autorzy najnowszej pracy, glicyryzyna jest silnym inhibitorem enzymu o nazwie dehydrogenaza 11-beta-hydroksysteroidowa typu 2. Enzym ten, obecny w komórkach łożyska, inaktywuje kortyzol produkowany w organizmie marki, a przez to chroni płód przed zbyt silnym jego działaniem. Ponieważ glicyryzyna blokuje ten enzym, kortyzol silniej oddziałuje na dziecko w łonie mamy. Choć kortyzol jest niezbędny do prawidłowego rozwoju płodu, to jego nadmiar może być bardzo szkodliwy, zaznaczają badacze. Z dotychczasowych prac wynika, że konsekwencją ekspozycji na zbyt wysoki poziom tego hormonu może być np. przedwczesny poród, a badania na zwierzętach dowiodły, że może to również przyczyniać się do wcześniejszego dojrzewania płciowego potomstwa. 

Znanym niepożądanym efektem ubocznym nadmiernego spożycia produktów z lukrecją jest nadciśnienie tętnicze. Badania ostatnich lat udowodniły, że przyjmowanie glicyryzyny może prowadzić do wystąpienia zespołu objawów, zwanego pozornym nadmiarem mineralokortykoidów lub rzekomym hiperaldosteronizmem, obejmującego nadciśnienie tętnicze, obrzęki obwodowe, hipokaliemię oraz zasadowicę metaboliczną (nagromadzenie we krwi nadmiaru zasad). 

 

Źródło: PAP 

#SzkolaRodzenia #Ciaza #CzegoUnikacWCiazy #ZabronioneWCiazy